„Co on tu robił o tej porze?”. Patolog mówi: „Więcej powiem wam po sekcji, ale to był profesjonalista”. Sprawca to zawsze osoba, która pojawiła się w 5. minucie jako „pomocny sąsiad”. Zdjęcie z monitoringu z 1995 roku staje się nagle ostre jak z najnowszego iPhone'a. Namierzanie po numerze IP – haker w biurze robi to w trzy sekundy. Niespodziewany telefon zaraz po urwaniu tropu – technicy dzwonią dokładnie wtedy, gdy policjanci rozkładają ręce. Policjantka rzuca podejrzanego na maskę: „Rozszerz nogi!”. „Gdzie są pieniądze?! Mów!”. „Musimy pogadać z jego byłą dziewczyną”. „Olgierd, spójrz na to, to bardzo ciekawe”. „Musimy sprawdzić darknet”. Złoczyńca podczas aresztowania mówi: „I tak mi nic nie udowodnicie”. „Sprawdźcie historię wyszukiwania w jego przeglądarce”. „To wygląda na robotę zawodowca, zero śladów”. Podejrzany chowa się w opuszczonej fabryce/magazynie. „Sprawdźcie wszystkie lombardy w okolicy”. Przestępcy w miejscu publicznym przyznają się do przestępstw – głośne omawianie napadu w parku lub kawiarni. Napis: „Wszystkie postacie są fikcyjne... Policjant wyważa drzwi z kopa, mimo że były otwarte. Ofiara miała „mroczną przeszłość”, o której nikt nie wiedział. Zatrzymany mówi: „Znam komendanta, pożałujecie tego!”. „Piotrek, mamy trafienie w bazie AFIS”. „Czysto!” – krzyczane w każdym pokoju pustego mieszkania. Świadek-sąsiadka przez judasz widziała dokładnie markę butów sprawcy. Policjantka w pełnym makijażu i ułożonych włosach goni dilerów po bagnach. „Uważaj, on może być uzbrojony i niebezpieczny”. Przeszukiwanie piwnicy z latarkami przyczepionymi do pistoletów. Informatyk łamie hasło do laptopa w dwie sekundy (wpisując „admin1”). „Mamy odcisk palca na łusce”. Przeszukanie śmietnika pod blokiem i znalezienie narzędzia zbrodni. Znalezienie słoika z narkotykami w szafce z mąką. „Dobra, pogadajmy jak facet z facetem”. „Mamy nakaz podsłuchu jego mieszkania”. Znalezienie zakrwawionej koszuli w koszu na pranie. Przesłuchanie: uderzenie ręką w stół tak mocno, że szklanka podskakuje. „To był strzał z bliska, egzekucja”. Reklama dobrych zachowań – łopatologiczne tłumaczenie widzowi, dlaczego nie wolno kraść lub ufać obcym w sieci. Szukanie śladów biologicznych przy pomocy lampy UV w biały dzień. „Świadek go rozpoznał na okazaniu”. Podejrzany: „Ja go nie zabiłem, ja tylko tam byłem!”. Złoczyńca ma monolog o tym, dlaczego świat jest zły, zanim go zakują. „Góra kręci nosem, ta sprawa ma podłoże polityczne”. Sprawca próbuje uciec motocyklem, ale policjant go taranuje. „Pociski są z tej samej broni, co w sprawie sprzed dwóch lat”. Policjant odpowiada: „Adwokat Ci nie pomoże, jak pójdziesz siedzieć za współudział”. „Czego u nas szukacie? Mamy nakaz!”. Zatrzymanie na środku ulicy, blokowanie drogi dwoma radiowozami. „On ma GPS w telefonie, zbliżamy się!”. „Nie dotykaj tego, poczekaj na techników!”. Policjanci piją kawę z papierowych kubków przy masce samochodu. Złoczyńca postanawia pozbyć się porwanego tuż przed przyjazdem policji – idealne wyczucie czasu. „Mamy logowania jego telefonu z tej wieży BTS”. Partnerzy kłócą się w samochodzie o to, kto ma gorsze życie prywatne. „Sprawdźmy, kto ostatnio odwiedzał go w więzieniu”. „Musimy sprawdzić bilingi ofiary”. Policjant wchodzi do baru/klubu i pokazuje odznakę każdemu. „Piotrek, jedziemy na miejsce, znaleźli kolejne ciało”. Scena końcowa: Policjanci odjeżdżają w stronę zachodzącego słońca. „Bierzemy ich na huki”. „Zabezpieczcie monitoring z miejskich kamer”. Szwarc rzuca teczkę na stół i mówi: „Macie na to 24 godziny”. Powalenie na ziemię i kolano na plecach: „Mamy go!”. „Olgierd, uważaj!” – oddanie strzału w ostatniej sekundzie. "Złoczyńca jest łysy / ma tatuaże / nosi skórzaną kurtkę – uniform polskiego ""bad boya""." „To seryjny morderca, działa według schematu”. „Mamy świadka koronnego, który go sypnie”. „Mamy nakaz aresztowania”. Krystian sprawdza portale społecznościowe: „Patrzcie, co wrzucił godzinę temu”. "Każdy zatrzymany jest w kartotece policyjnej – nikt nie jest ""czystą kartą""." Podejrzany ucieka przez płot, mimo że mógł biec prosto. Informatyk mówi: „Przesyłam wam to na tablety”. Puste pole – Cringe – momenty tak sztywne, że trzeba odwrócić wzrok. Podejrzany rzuca się na policjanta z nożem kuchennym. Podstawiony policjant udaje kupca narkotyków. Przesłuchiwany zaczyna sypać po zdaniu: „Twój wspólnik już wszystko nam powiedział”. „Ofiara miała długi u lichwiarzy”. Szwarc: „Jeśli zawalicie tę sprawę, osobiście was zawieszę”. „Wszystko wskazuje na to, że to było samobójstwo... ale ja w to nie wierzę”. Rodzina ofiary dowiaduje się o śmierci i płacze bez łez. Próba samobójcza sprawcy na dachu budynku w finale. „Zostaw broń i puść dziewczynę!”. „Policja! Stój, bo strzelam!” – mimo że nikt nigdy nie strzela w plecy. Informatyk: „Złamałem zabezpieczenia ich serwera”. „Czy to nie jest syn ofiary?” – nagłe olśnienie śledczego po spojrzeniu na zdjęcie. Przesłuchiwany mówi: „Nie mam nic do powiedzenia, chcę adwokata!”. Szef mówi: „Dobra robota, możecie iść do domu” (ale nikt nie idzie). Pisk opon na żwirowej drodze. „To nie była kradzież, tu chodziło o coś więcej”. „Szwarc chce nas widzieć u siebie. Natychmiast”. Znalezienie ukrytego przejścia za szafą. Minuta ciszy w biurze po śmierci informatora. „On nas prowadzi prosto do szefa”. Scena przy automacie z kawą: „Co u Twojej matki/córki?”. "Dramatyczny gong oznaczający oczywistą informację – ""Szefie, ofiara nie żyje"" (GONG!)." Gry powodują przemoc – obowiązkowa diagnoza psychologiczna, gdy sprawca ma mniej niż 20 lat. "Gościu mówi: „Sikalafą” – próba bycia ""cool"" przez drobnego rzezimieszka." „Znalazłem coś! Patrzcie na to nagranie”. Odnalezienie porzuconego samochodu w lesie. „Dlaczego nas okłamałeś?” – „Bałem się, że mi nie uwierzycie”. Informatyk znajduje nagranie z kamerki samochodowej przypadkowego przechodnia. „Co on tu robił o tej porze?”. Patolog mówi: „Więcej powiem wam po sekcji, ale to był profesjonalista”. Sprawca to zawsze osoba, która pojawiła się w 5. minucie jako „pomocny sąsiad”. Zdjęcie z monitoringu z 1995 roku staje się nagle ostre jak z najnowszego iPhone'a. Namierzanie po numerze IP – haker w biurze robi to w trzy sekundy. Niespodziewany telefon zaraz po urwaniu tropu – technicy dzwonią dokładnie wtedy, gdy policjanci rozkładają ręce. Policjantka rzuca podejrzanego na maskę: „Rozszerz nogi!”. „Gdzie są pieniądze?! Mów!”. „Musimy pogadać z jego byłą dziewczyną”. „Olgierd, spójrz na to, to bardzo ciekawe”. „Musimy sprawdzić darknet”. Złoczyńca podczas aresztowania mówi: „I tak mi nic nie udowodnicie”. „Sprawdźcie historię wyszukiwania w jego przeglądarce”. „To wygląda na robotę zawodowca, zero śladów”. Podejrzany chowa się w opuszczonej fabryce/magazynie. „Sprawdźcie wszystkie lombardy w okolicy”. Przestępcy w miejscu publicznym przyznają się do przestępstw – głośne omawianie napadu w parku lub kawiarni. Napis: „Wszystkie postacie są fikcyjne... Policjant wyważa drzwi z kopa, mimo że były otwarte. Ofiara miała „mroczną przeszłość”, o której nikt nie wiedział. Zatrzymany mówi: „Znam komendanta, pożałujecie tego!”. „Piotrek, mamy trafienie w bazie AFIS”. „Czysto!” – krzyczane w każdym pokoju pustego mieszkania. Świadek-sąsiadka przez judasz widziała dokładnie markę butów sprawcy. Policjantka w pełnym makijażu i ułożonych włosach goni dilerów po bagnach. „Uważaj, on może być uzbrojony i niebezpieczny”. Przeszukiwanie piwnicy z latarkami przyczepionymi do pistoletów. Informatyk łamie hasło do laptopa w dwie sekundy (wpisując „admin1”). „Mamy odcisk palca na łusce”. Przeszukanie śmietnika pod blokiem i znalezienie narzędzia zbrodni. Znalezienie słoika z narkotykami w szafce z mąką. „Dobra, pogadajmy jak facet z facetem”. „Mamy nakaz podsłuchu jego mieszkania”. Znalezienie zakrwawionej koszuli w koszu na pranie. Przesłuchanie: uderzenie ręką w stół tak mocno, że szklanka podskakuje. „To był strzał z bliska, egzekucja”. Reklama dobrych zachowań – łopatologiczne tłumaczenie widzowi, dlaczego nie wolno kraść lub ufać obcym w sieci. Szukanie śladów biologicznych przy pomocy lampy UV w biały dzień. „Świadek go rozpoznał na okazaniu”. Podejrzany: „Ja go nie zabiłem, ja tylko tam byłem!”. Złoczyńca ma monolog o tym, dlaczego świat jest zły, zanim go zakują. „Góra kręci nosem, ta sprawa ma podłoże polityczne”. Sprawca próbuje uciec motocyklem, ale policjant go taranuje. „Pociski są z tej samej broni, co w sprawie sprzed dwóch lat”. Policjant odpowiada: „Adwokat Ci nie pomoże, jak pójdziesz siedzieć za współudział”. „Czego u nas szukacie? Mamy nakaz!”. Zatrzymanie na środku ulicy, blokowanie drogi dwoma radiowozami. „On ma GPS w telefonie, zbliżamy się!”. „Nie dotykaj tego, poczekaj na techników!”. Policjanci piją kawę z papierowych kubków przy masce samochodu. Złoczyńca postanawia pozbyć się porwanego tuż przed przyjazdem policji – idealne wyczucie czasu. „Mamy logowania jego telefonu z tej wieży BTS”. Partnerzy kłócą się w samochodzie o to, kto ma gorsze życie prywatne. „Sprawdźmy, kto ostatnio odwiedzał go w więzieniu”. „Musimy sprawdzić bilingi ofiary”. Policjant wchodzi do baru/klubu i pokazuje odznakę każdemu. „Piotrek, jedziemy na miejsce, znaleźli kolejne ciało”. Scena końcowa: Policjanci odjeżdżają w stronę zachodzącego słońca. „Bierzemy ich na huki”. „Zabezpieczcie monitoring z miejskich kamer”. Szwarc rzuca teczkę na stół i mówi: „Macie na to 24 godziny”. Powalenie na ziemię i kolano na plecach: „Mamy go!”. „Olgierd, uważaj!” – oddanie strzału w ostatniej sekundzie. "Złoczyńca jest łysy / ma tatuaże / nosi skórzaną kurtkę – uniform polskiego ""bad boya""." „To seryjny morderca, działa według schematu”. „Mamy świadka koronnego, który go sypnie”. „Mamy nakaz aresztowania”. Krystian sprawdza portale społecznościowe: „Patrzcie, co wrzucił godzinę temu”. "Każdy zatrzymany jest w kartotece policyjnej – nikt nie jest ""czystą kartą""." Podejrzany ucieka przez płot, mimo że mógł biec prosto. Informatyk mówi: „Przesyłam wam to na tablety”. Puste pole – Cringe – momenty tak sztywne, że trzeba odwrócić wzrok. Podejrzany rzuca się na policjanta z nożem kuchennym. Podstawiony policjant udaje kupca narkotyków. Przesłuchiwany zaczyna sypać po zdaniu: „Twój wspólnik już wszystko nam powiedział”. „Ofiara miała długi u lichwiarzy”. Szwarc: „Jeśli zawalicie tę sprawę, osobiście was zawieszę”. „Wszystko wskazuje na to, że to było samobójstwo... ale ja w to nie wierzę”. Rodzina ofiary dowiaduje się o śmierci i płacze bez łez. Próba samobójcza sprawcy na dachu budynku w finale. „Zostaw broń i puść dziewczynę!”. „Policja! Stój, bo strzelam!” – mimo że nikt nigdy nie strzela w plecy. Informatyk: „Złamałem zabezpieczenia ich serwera”. „Czy to nie jest syn ofiary?” – nagłe olśnienie śledczego po spojrzeniu na zdjęcie. Przesłuchiwany mówi: „Nie mam nic do powiedzenia, chcę adwokata!”. Szef mówi: „Dobra robota, możecie iść do domu” (ale nikt nie idzie). Pisk opon na żwirowej drodze. „To nie była kradzież, tu chodziło o coś więcej”. „Szwarc chce nas widzieć u siebie. Natychmiast”. Znalezienie ukrytego przejścia za szafą. Minuta ciszy w biurze po śmierci informatora. „On nas prowadzi prosto do szefa”. Scena przy automacie z kawą: „Co u Twojej matki/córki?”. "Dramatyczny gong oznaczający oczywistą informację – ""Szefie, ofiara nie żyje"" (GONG!)." Gry powodują przemoc – obowiązkowa diagnoza psychologiczna, gdy sprawca ma mniej niż 20 lat. "Gościu mówi: „Sikalafą” – próba bycia ""cool"" przez drobnego rzezimieszka." „Znalazłem coś! Patrzcie na to nagranie”. Odnalezienie porzuconego samochodu w lesie. „Dlaczego nas okłamałeś?” – „Bałem się, że mi nie uwierzycie”. Informatyk znajduje nagranie z kamerki samochodowej przypadkowego przechodnia.
(Print) Use this randomly generated list as your call list when playing the game. There is no need to say the BINGO column name. Place some kind of mark (like an X, a checkmark, a dot, tally mark, etc) on each cell as you announce it, to keep track. You can also cut out each item, place them in a bag and pull words from the bag.
„Co on tu robił o tej porze?”.
Patolog mówi: „Więcej powiem wam po sekcji, ale to był profesjonalista”.
Sprawca to zawsze osoba, która pojawiła się w 5. minucie jako „pomocny sąsiad”.
Zdjęcie z monitoringu z 1995 roku staje się nagle ostre jak z najnowszego iPhone'a.
Namierzanie po numerze IP – haker w biurze robi to w trzy sekundy.
Niespodziewany telefon zaraz po urwaniu tropu – technicy dzwonią dokładnie wtedy, gdy policjanci rozkładają ręce.
Policjantka rzuca podejrzanego na maskę: „Rozszerz nogi!”.
„Gdzie są pieniądze?! Mów!”.
„Musimy pogadać z jego byłą dziewczyną”.
„Olgierd, spójrz na to, to bardzo ciekawe”.
„Musimy sprawdzić darknet”.
Złoczyńca podczas aresztowania mówi: „I tak mi nic nie udowodnicie”.
„Sprawdźcie historię wyszukiwania w jego przeglądarce”.
„To wygląda na robotę zawodowca, zero śladów”.
Podejrzany chowa się w opuszczonej fabryce/magazynie.
„Sprawdźcie wszystkie lombardy w okolicy”.
Przestępcy w miejscu publicznym przyznają się do przestępstw – głośne omawianie napadu w parku lub kawiarni.
Napis: „Wszystkie postacie są fikcyjne...
Policjant wyważa drzwi z kopa, mimo że były otwarte.
Ofiara miała „mroczną przeszłość”, o której nikt nie wiedział.
Zatrzymany mówi: „Znam komendanta, pożałujecie tego!”.
„Piotrek, mamy trafienie w bazie AFIS”.
„Czysto!” – krzyczane w każdym pokoju pustego mieszkania.
Świadek-sąsiadka przez judasz widziała dokładnie markę butów sprawcy.
Policjantka w pełnym makijażu i ułożonych włosach goni dilerów po bagnach.
„Uważaj, on może być uzbrojony i niebezpieczny”.
Przeszukiwanie piwnicy z latarkami przyczepionymi do pistoletów.
Informatyk łamie hasło do laptopa w dwie sekundy (wpisując „admin1”).
„Mamy odcisk palca na łusce”.
Przeszukanie śmietnika pod blokiem i znalezienie narzędzia zbrodni.
Znalezienie słoika z narkotykami w szafce z mąką.
„Dobra, pogadajmy jak facet z facetem”.
„Mamy nakaz podsłuchu jego mieszkania”.
Znalezienie zakrwawionej koszuli w koszu na pranie.
Przesłuchanie: uderzenie ręką w stół tak mocno, że szklanka podskakuje.
„To był strzał z bliska, egzekucja”.
Reklama dobrych zachowań – łopatologiczne tłumaczenie widzowi, dlaczego nie wolno kraść lub ufać obcym w sieci.
Szukanie śladów biologicznych przy pomocy lampy UV w biały dzień.
„Świadek go rozpoznał na okazaniu”.
Podejrzany: „Ja go nie zabiłem, ja tylko tam byłem!”.
Złoczyńca ma monolog o tym, dlaczego świat jest zły, zanim go zakują.
„Góra kręci nosem, ta sprawa ma podłoże polityczne”.
Sprawca próbuje uciec motocyklem, ale policjant go taranuje.
„Pociski są z tej samej broni, co w sprawie sprzed dwóch lat”.
Policjant odpowiada: „Adwokat Ci nie pomoże, jak pójdziesz siedzieć za współudział”.
„Czego u nas szukacie? Mamy nakaz!”.
Zatrzymanie na środku ulicy, blokowanie drogi dwoma radiowozami.
„On ma GPS w telefonie, zbliżamy się!”.
„Nie dotykaj tego, poczekaj na techników!”.
Policjanci piją kawę z papierowych kubków przy masce samochodu.
Złoczyńca postanawia pozbyć się porwanego tuż przed przyjazdem policji – idealne wyczucie czasu.
„Mamy logowania jego telefonu z tej wieży BTS”.
Partnerzy kłócą się w samochodzie o to, kto ma gorsze życie prywatne.
„Sprawdźmy, kto ostatnio odwiedzał go w więzieniu”.
„Musimy sprawdzić bilingi ofiary”.
Policjant wchodzi do baru/klubu i pokazuje odznakę każdemu.
„Piotrek, jedziemy na miejsce, znaleźli kolejne ciało”.
Scena końcowa: Policjanci odjeżdżają w stronę zachodzącego słońca.
„Bierzemy ich na huki”.
„Zabezpieczcie monitoring z miejskich kamer”.
Szwarc rzuca teczkę na stół i mówi: „Macie na to 24 godziny”.
Powalenie na ziemię i kolano na plecach: „Mamy go!”.
„Olgierd, uważaj!” – oddanie strzału w ostatniej sekundzie.
"Złoczyńca jest łysy / ma tatuaże / nosi skórzaną kurtkę – uniform polskiego ""bad boya""."
„To seryjny morderca, działa według schematu”.
„Mamy świadka koronnego, który go sypnie”.
„Mamy nakaz aresztowania”.
Krystian sprawdza portale społecznościowe: „Patrzcie, co wrzucił godzinę temu”.
"Każdy zatrzymany jest w kartotece policyjnej – nikt nie jest ""czystą kartą""."
Podejrzany ucieka przez płot, mimo że mógł biec prosto.
Informatyk mówi: „Przesyłam wam to na tablety”.
Puste pole – Cringe – momenty tak sztywne, że trzeba odwrócić wzrok.
Podejrzany rzuca się na policjanta z nożem kuchennym.
Podstawiony policjant udaje kupca narkotyków.
Przesłuchiwany zaczyna sypać po zdaniu: „Twój wspólnik już wszystko nam powiedział”.
„Ofiara miała długi u lichwiarzy”.
Szwarc: „Jeśli zawalicie tę sprawę, osobiście was zawieszę”.
„Wszystko wskazuje na to, że to było samobójstwo... ale ja w to nie wierzę”.
Rodzina ofiary dowiaduje się o śmierci i płacze bez łez.
Próba samobójcza sprawcy na dachu budynku w finale.
„Zostaw broń i puść dziewczynę!”.
„Policja! Stój, bo strzelam!” – mimo że nikt nigdy nie strzela w plecy.
Informatyk: „Złamałem zabezpieczenia ich serwera”.
„Czy to nie jest syn ofiary?” – nagłe olśnienie śledczego po spojrzeniu na zdjęcie.
Przesłuchiwany mówi: „Nie mam nic do powiedzenia, chcę adwokata!”.
Szef mówi: „Dobra robota, możecie iść do domu” (ale nikt nie idzie).
Pisk opon na żwirowej drodze.
„To nie była kradzież, tu chodziło o coś więcej”.
„Szwarc chce nas widzieć u siebie. Natychmiast”.
Znalezienie ukrytego przejścia za szafą.
Minuta ciszy w biurze po śmierci informatora.
„On nas prowadzi prosto do szefa”.
Scena przy automacie z kawą: „Co u Twojej matki/córki?”.
"Dramatyczny gong oznaczający oczywistą informację – ""Szefie, ofiara nie żyje"" (GONG!)."
Gry powodują przemoc – obowiązkowa diagnoza psychologiczna, gdy sprawca ma mniej niż 20 lat.
"Gościu mówi: „Sikalafą” – próba bycia ""cool"" przez drobnego rzezimieszka."
„Znalazłem coś! Patrzcie na to nagranie”.
Odnalezienie porzuconego samochodu w lesie.
„Dlaczego nas okłamałeś?” – „Bałem się, że mi nie uwierzycie”.
Informatyk znajduje nagranie z kamerki samochodowej przypadkowego przechodnia.