Patolog mówi: „Więcej powiem wam po sekcji, ale to był profesjonalista”. Partnerzy kłócą się w samochodzie o to, kto ma gorsze życie prywatne. „Zostaw broń i puść dziewczynę!”. Zatrzymany mówi: „Znam komendanta, pożałujecie tego!”. Informatyk mówi: „Przesyłam wam to na tablety”. Szef mówi: „Dobra robota, możecie iść do domu” (ale nikt nie idzie). „Znalazłem coś! Patrzcie na to nagranie”. "Gościu mówi: „Sikalafą” – próba bycia ""cool"" przez drobnego rzezimieszka." Złoczyńca ma monolog o tym, dlaczego świat jest zły, zanim go zakują. Szwarc rzuca teczkę na stół i mówi: „Macie na to 24 godziny”. „To nie była kradzież, tu chodziło o coś więcej”. Rodzina ofiary dowiaduje się o śmierci i płacze bez łez. Przestępcy w miejscu publicznym przyznają się do przestępstw – głośne omawianie napadu w parku lub kawiarni. Policjantka w pełnym makijażu i ułożonych włosach goni dilerów po bagnach. Policjant wchodzi do baru/klubu i pokazuje odznakę każdemu. „Co on tu robił o tej porze?”. Znalezienie zakrwawionej koszuli w koszu na pranie. Podejrzany: „Ja go nie zabiłem, ja tylko tam byłem!”. Przesłuchiwany zaczyna sypać po zdaniu: „Twój wspólnik już wszystko nam powiedział”. „To seryjny morderca, działa według schematu”. Podejrzany ucieka przez płot, mimo że mógł biec prosto. „Policja! Stój, bo strzelam!” – mimo że nikt nigdy nie strzela w plecy. Zdjęcie z monitoringu z 1995 roku staje się nagle ostre jak z najnowszego iPhone'a. „Nie dotykaj tego, poczekaj na techników!”. „On ma GPS w telefonie, zbliżamy się!”. „Pociski są z tej samej broni, co w sprawie sprzed dwóch lat”. Złoczyńca podczas aresztowania mówi: „I tak mi nic nie udowodnicie”. „Sprawdźcie wszystkie lombardy w okolicy”. „Mamy świadka koronnego, który go sypnie”. Znalezienie ukrytego przejścia za szafą. „To wygląda na robotę zawodowca, zero śladów”. Podejrzany chowa się w opuszczonej fabryce/magazynie. „Zabezpieczcie monitoring z miejskich kamer”. Podstawiony policjant udaje kupca narkotyków. „Musimy pogadać z jego byłą dziewczyną”. „Olgierd, uważaj!” – oddanie strzału w ostatniej sekundzie. Krystian sprawdza portale społecznościowe: „Patrzcie, co wrzucił godzinę temu”. „Czego u nas szukacie? Mamy nakaz!”. „Szwarc chce nas widzieć u siebie. Natychmiast”. Informatyk łamie hasło do laptopa w dwie sekundy (wpisując „admin1”). "Złoczyńca jest łysy / ma tatuaże / nosi skórzaną kurtkę – uniform polskiego ""bad boya""." Sprawca to zawsze osoba, która pojawiła się w 5. minucie jako „pomocny sąsiad”. Policjant wyważa drzwi z kopa, mimo że były otwarte. „Gdzie są pieniądze?! Mów!”. „Dobra, pogadajmy jak facet z facetem”. Przeszukanie śmietnika pod blokiem i znalezienie narzędzia zbrodni. Scena przy automacie z kawą: „Co u Twojej matki/córki?”. Przesłuchanie: uderzenie ręką w stół tak mocno, że szklanka podskakuje. Informatyk znajduje nagranie z kamerki samochodowej przypadkowego przechodnia. "Dramatyczny gong oznaczający oczywistą informację – ""Szefie, ofiara nie żyje"" (GONG!)." „Mamy nakaz aresztowania”. Przeszukiwanie piwnicy z latarkami przyczepionymi do pistoletów. Policjanci piją kawę z papierowych kubków przy masce samochodu. „Piotrek, jedziemy na miejsce, znaleźli kolejne ciało”. Zatrzymanie na środku ulicy, blokowanie drogi dwoma radiowozami. Policjant odpowiada: „Adwokat Ci nie pomoże, jak pójdziesz siedzieć za współudział”. Minuta ciszy w biurze po śmierci informatora. „Bierzemy ich na huki”. „To był strzał z bliska, egzekucja”. „Wszystko wskazuje na to, że to było samobójstwo... ale ja w to nie wierzę”. Gry powodują przemoc – obowiązkowa diagnoza psychologiczna, gdy sprawca ma mniej niż 20 lat. „Ofiara miała długi u lichwiarzy”. Szukanie śladów biologicznych przy pomocy lampy UV w biały dzień. „Piotrek, mamy trafienie w bazie AFIS”. „Mamy odcisk palca na łusce”. Scena końcowa: Policjanci odjeżdżają w stronę zachodzącego słońca. Powalenie na ziemię i kolano na plecach: „Mamy go!”. "Każdy zatrzymany jest w kartotece policyjnej – nikt nie jest ""czystą kartą""." „Sprawdźcie historię wyszukiwania w jego przeglądarce”. „Dlaczego nas okłamałeś?” – „Bałem się, że mi nie uwierzycie”. Informatyk: „Złamałem zabezpieczenia ich serwera”. Odnalezienie porzuconego samochodu w lesie. Złoczyńca postanawia pozbyć się porwanego tuż przed przyjazdem policji – idealne wyczucie czasu. Policjantka rzuca podejrzanego na maskę: „Rozszerz nogi!”. Świadek-sąsiadka przez judasz widziała dokładnie markę butów sprawcy. „Olgierd, spójrz na to, to bardzo ciekawe”. „Uważaj, on może być uzbrojony i niebezpieczny”. Próba samobójcza sprawcy na dachu budynku w finale. „On nas prowadzi prosto do szefa”. „Mamy logowania jego telefonu z tej wieży BTS”. „Musimy sprawdzić bilingi ofiary”. „Świadek go rozpoznał na okazaniu”. Pisk opon na żwirowej drodze. „Musimy sprawdzić darknet”. Szwarc: „Jeśli zawalicie tę sprawę, osobiście was zawieszę”. „Sprawdźmy, kto ostatnio odwiedzał go w więzieniu”. „Czysto!” – krzyczane w każdym pokoju pustego mieszkania. Ofiara miała „mroczną przeszłość”, o której nikt nie wiedział. „Czy to nie jest syn ofiary?” – nagłe olśnienie śledczego po spojrzeniu na zdjęcie. Sprawca próbuje uciec motocyklem, ale policjant go taranuje. Przesłuchiwany mówi: „Nie mam nic do powiedzenia, chcę adwokata!”. Znalezienie słoika z narkotykami w szafce z mąką. „Góra kręci nosem, ta sprawa ma podłoże polityczne”. Namierzanie po numerze IP – haker w biurze robi to w trzy sekundy. Podejrzany rzuca się na policjanta z nożem kuchennym. Reklama dobrych zachowań – łopatologiczne tłumaczenie widzowi, dlaczego nie wolno kraść lub ufać obcym w sieci. „Mamy nakaz podsłuchu jego mieszkania”. Napis: „Wszystkie postacie są fikcyjne... Puste pole – Cringe – momenty tak sztywne, że trzeba odwrócić wzrok. Niespodziewany telefon zaraz po urwaniu tropu – technicy dzwonią dokładnie wtedy, gdy policjanci rozkładają ręce. Patolog mówi: „Więcej powiem wam po sekcji, ale to był profesjonalista”. Partnerzy kłócą się w samochodzie o to, kto ma gorsze życie prywatne. „Zostaw broń i puść dziewczynę!”. Zatrzymany mówi: „Znam komendanta, pożałujecie tego!”. Informatyk mówi: „Przesyłam wam to na tablety”. Szef mówi: „Dobra robota, możecie iść do domu” (ale nikt nie idzie). „Znalazłem coś! Patrzcie na to nagranie”. "Gościu mówi: „Sikalafą” – próba bycia ""cool"" przez drobnego rzezimieszka." Złoczyńca ma monolog o tym, dlaczego świat jest zły, zanim go zakują. Szwarc rzuca teczkę na stół i mówi: „Macie na to 24 godziny”. „To nie była kradzież, tu chodziło o coś więcej”. Rodzina ofiary dowiaduje się o śmierci i płacze bez łez. Przestępcy w miejscu publicznym przyznają się do przestępstw – głośne omawianie napadu w parku lub kawiarni. Policjantka w pełnym makijażu i ułożonych włosach goni dilerów po bagnach. Policjant wchodzi do baru/klubu i pokazuje odznakę każdemu. „Co on tu robił o tej porze?”. Znalezienie zakrwawionej koszuli w koszu na pranie. Podejrzany: „Ja go nie zabiłem, ja tylko tam byłem!”. Przesłuchiwany zaczyna sypać po zdaniu: „Twój wspólnik już wszystko nam powiedział”. „To seryjny morderca, działa według schematu”. Podejrzany ucieka przez płot, mimo że mógł biec prosto. „Policja! Stój, bo strzelam!” – mimo że nikt nigdy nie strzela w plecy. Zdjęcie z monitoringu z 1995 roku staje się nagle ostre jak z najnowszego iPhone'a. „Nie dotykaj tego, poczekaj na techników!”. „On ma GPS w telefonie, zbliżamy się!”. „Pociski są z tej samej broni, co w sprawie sprzed dwóch lat”. Złoczyńca podczas aresztowania mówi: „I tak mi nic nie udowodnicie”. „Sprawdźcie wszystkie lombardy w okolicy”. „Mamy świadka koronnego, który go sypnie”. Znalezienie ukrytego przejścia za szafą. „To wygląda na robotę zawodowca, zero śladów”. Podejrzany chowa się w opuszczonej fabryce/magazynie. „Zabezpieczcie monitoring z miejskich kamer”. Podstawiony policjant udaje kupca narkotyków. „Musimy pogadać z jego byłą dziewczyną”. „Olgierd, uważaj!” – oddanie strzału w ostatniej sekundzie. Krystian sprawdza portale społecznościowe: „Patrzcie, co wrzucił godzinę temu”. „Czego u nas szukacie? Mamy nakaz!”. „Szwarc chce nas widzieć u siebie. Natychmiast”. Informatyk łamie hasło do laptopa w dwie sekundy (wpisując „admin1”). "Złoczyńca jest łysy / ma tatuaże / nosi skórzaną kurtkę – uniform polskiego ""bad boya""." Sprawca to zawsze osoba, która pojawiła się w 5. minucie jako „pomocny sąsiad”. Policjant wyważa drzwi z kopa, mimo że były otwarte. „Gdzie są pieniądze?! Mów!”. „Dobra, pogadajmy jak facet z facetem”. Przeszukanie śmietnika pod blokiem i znalezienie narzędzia zbrodni. Scena przy automacie z kawą: „Co u Twojej matki/córki?”. Przesłuchanie: uderzenie ręką w stół tak mocno, że szklanka podskakuje. Informatyk znajduje nagranie z kamerki samochodowej przypadkowego przechodnia. "Dramatyczny gong oznaczający oczywistą informację – ""Szefie, ofiara nie żyje"" (GONG!)." „Mamy nakaz aresztowania”. Przeszukiwanie piwnicy z latarkami przyczepionymi do pistoletów. Policjanci piją kawę z papierowych kubków przy masce samochodu. „Piotrek, jedziemy na miejsce, znaleźli kolejne ciało”. Zatrzymanie na środku ulicy, blokowanie drogi dwoma radiowozami. Policjant odpowiada: „Adwokat Ci nie pomoże, jak pójdziesz siedzieć za współudział”. Minuta ciszy w biurze po śmierci informatora. „Bierzemy ich na huki”. „To był strzał z bliska, egzekucja”. „Wszystko wskazuje na to, że to było samobójstwo... ale ja w to nie wierzę”. Gry powodują przemoc – obowiązkowa diagnoza psychologiczna, gdy sprawca ma mniej niż 20 lat. „Ofiara miała długi u lichwiarzy”. Szukanie śladów biologicznych przy pomocy lampy UV w biały dzień. „Piotrek, mamy trafienie w bazie AFIS”. „Mamy odcisk palca na łusce”. Scena końcowa: Policjanci odjeżdżają w stronę zachodzącego słońca. Powalenie na ziemię i kolano na plecach: „Mamy go!”. "Każdy zatrzymany jest w kartotece policyjnej – nikt nie jest ""czystą kartą""." „Sprawdźcie historię wyszukiwania w jego przeglądarce”. „Dlaczego nas okłamałeś?” – „Bałem się, że mi nie uwierzycie”. Informatyk: „Złamałem zabezpieczenia ich serwera”. Odnalezienie porzuconego samochodu w lesie. Złoczyńca postanawia pozbyć się porwanego tuż przed przyjazdem policji – idealne wyczucie czasu. Policjantka rzuca podejrzanego na maskę: „Rozszerz nogi!”. Świadek-sąsiadka przez judasz widziała dokładnie markę butów sprawcy. „Olgierd, spójrz na to, to bardzo ciekawe”. „Uważaj, on może być uzbrojony i niebezpieczny”. Próba samobójcza sprawcy na dachu budynku w finale. „On nas prowadzi prosto do szefa”. „Mamy logowania jego telefonu z tej wieży BTS”. „Musimy sprawdzić bilingi ofiary”. „Świadek go rozpoznał na okazaniu”. Pisk opon na żwirowej drodze. „Musimy sprawdzić darknet”. Szwarc: „Jeśli zawalicie tę sprawę, osobiście was zawieszę”. „Sprawdźmy, kto ostatnio odwiedzał go w więzieniu”. „Czysto!” – krzyczane w każdym pokoju pustego mieszkania. Ofiara miała „mroczną przeszłość”, o której nikt nie wiedział. „Czy to nie jest syn ofiary?” – nagłe olśnienie śledczego po spojrzeniu na zdjęcie. Sprawca próbuje uciec motocyklem, ale policjant go taranuje. Przesłuchiwany mówi: „Nie mam nic do powiedzenia, chcę adwokata!”. Znalezienie słoika z narkotykami w szafce z mąką. „Góra kręci nosem, ta sprawa ma podłoże polityczne”. Namierzanie po numerze IP – haker w biurze robi to w trzy sekundy. Podejrzany rzuca się na policjanta z nożem kuchennym. Reklama dobrych zachowań – łopatologiczne tłumaczenie widzowi, dlaczego nie wolno kraść lub ufać obcym w sieci. „Mamy nakaz podsłuchu jego mieszkania”. Napis: „Wszystkie postacie są fikcyjne... Puste pole – Cringe – momenty tak sztywne, że trzeba odwrócić wzrok. Niespodziewany telefon zaraz po urwaniu tropu – technicy dzwonią dokładnie wtedy, gdy policjanci rozkładają ręce.
(Print) Use this randomly generated list as your call list when playing the game. There is no need to say the BINGO column name. Place some kind of mark (like an X, a checkmark, a dot, tally mark, etc) on each cell as you announce it, to keep track. You can also cut out each item, place them in a bag and pull words from the bag.
Patolog mówi: „Więcej powiem wam po sekcji, ale to był profesjonalista”.
Partnerzy kłócą się w samochodzie o to, kto ma gorsze życie prywatne.
„Zostaw broń i puść dziewczynę!”.
Zatrzymany mówi: „Znam komendanta, pożałujecie tego!”.
Informatyk mówi: „Przesyłam wam to na tablety”.
Szef mówi: „Dobra robota, możecie iść do domu” (ale nikt nie idzie).
„Znalazłem coś! Patrzcie na to nagranie”.
"Gościu mówi: „Sikalafą” – próba bycia ""cool"" przez drobnego rzezimieszka."
Złoczyńca ma monolog o tym, dlaczego świat jest zły, zanim go zakują.
Szwarc rzuca teczkę na stół i mówi: „Macie na to 24 godziny”.
„To nie była kradzież, tu chodziło o coś więcej”.
Rodzina ofiary dowiaduje się o śmierci i płacze bez łez.
Przestępcy w miejscu publicznym przyznają się do przestępstw – głośne omawianie napadu w parku lub kawiarni.
Policjantka w pełnym makijażu i ułożonych włosach goni dilerów po bagnach.
Policjant wchodzi do baru/klubu i pokazuje odznakę każdemu.
„Co on tu robił o tej porze?”.
Znalezienie zakrwawionej koszuli w koszu na pranie.
Podejrzany: „Ja go nie zabiłem, ja tylko tam byłem!”.
Przesłuchiwany zaczyna sypać po zdaniu: „Twój wspólnik już wszystko nam powiedział”.
„To seryjny morderca, działa według schematu”.
Podejrzany ucieka przez płot, mimo że mógł biec prosto.
„Policja! Stój, bo strzelam!” – mimo że nikt nigdy nie strzela w plecy.
Zdjęcie z monitoringu z 1995 roku staje się nagle ostre jak z najnowszego iPhone'a.
„Nie dotykaj tego, poczekaj na techników!”.
„On ma GPS w telefonie, zbliżamy się!”.
„Pociski są z tej samej broni, co w sprawie sprzed dwóch lat”.
Złoczyńca podczas aresztowania mówi: „I tak mi nic nie udowodnicie”.
„Sprawdźcie wszystkie lombardy w okolicy”.
„Mamy świadka koronnego, który go sypnie”.
Znalezienie ukrytego przejścia za szafą.
„To wygląda na robotę zawodowca, zero śladów”.
Podejrzany chowa się w opuszczonej fabryce/magazynie.
„Zabezpieczcie monitoring z miejskich kamer”.
Podstawiony policjant udaje kupca narkotyków.
„Musimy pogadać z jego byłą dziewczyną”.
„Olgierd, uważaj!” – oddanie strzału w ostatniej sekundzie.
Krystian sprawdza portale społecznościowe: „Patrzcie, co wrzucił godzinę temu”.
„Czego u nas szukacie? Mamy nakaz!”.
„Szwarc chce nas widzieć u siebie. Natychmiast”.
Informatyk łamie hasło do laptopa w dwie sekundy (wpisując „admin1”).
"Złoczyńca jest łysy / ma tatuaże / nosi skórzaną kurtkę – uniform polskiego ""bad boya""."
Sprawca to zawsze osoba, która pojawiła się w 5. minucie jako „pomocny sąsiad”.
Policjant wyważa drzwi z kopa, mimo że były otwarte.
„Gdzie są pieniądze?! Mów!”.
„Dobra, pogadajmy jak facet z facetem”.
Przeszukanie śmietnika pod blokiem i znalezienie narzędzia zbrodni.
Scena przy automacie z kawą: „Co u Twojej matki/córki?”.
Przesłuchanie: uderzenie ręką w stół tak mocno, że szklanka podskakuje.
Informatyk znajduje nagranie z kamerki samochodowej przypadkowego przechodnia.
"Dramatyczny gong oznaczający oczywistą informację – ""Szefie, ofiara nie żyje"" (GONG!)."
„Mamy nakaz aresztowania”.
Przeszukiwanie piwnicy z latarkami przyczepionymi do pistoletów.
Policjanci piją kawę z papierowych kubków przy masce samochodu.
„Piotrek, jedziemy na miejsce, znaleźli kolejne ciało”.
Zatrzymanie na środku ulicy, blokowanie drogi dwoma radiowozami.
Policjant odpowiada: „Adwokat Ci nie pomoże, jak pójdziesz siedzieć za współudział”.
Minuta ciszy w biurze po śmierci informatora.
„Bierzemy ich na huki”.
„To był strzał z bliska, egzekucja”.
„Wszystko wskazuje na to, że to było samobójstwo... ale ja w to nie wierzę”.
Gry powodują przemoc – obowiązkowa diagnoza psychologiczna, gdy sprawca ma mniej niż 20 lat.
„Ofiara miała długi u lichwiarzy”.
Szukanie śladów biologicznych przy pomocy lampy UV w biały dzień.
„Piotrek, mamy trafienie w bazie AFIS”.
„Mamy odcisk palca na łusce”.
Scena końcowa: Policjanci odjeżdżają w stronę zachodzącego słońca.
Powalenie na ziemię i kolano na plecach: „Mamy go!”.
"Każdy zatrzymany jest w kartotece policyjnej – nikt nie jest ""czystą kartą""."
„Sprawdźcie historię wyszukiwania w jego przeglądarce”.
„Dlaczego nas okłamałeś?” – „Bałem się, że mi nie uwierzycie”.
Informatyk: „Złamałem zabezpieczenia ich serwera”.
Odnalezienie porzuconego samochodu w lesie.
Złoczyńca postanawia pozbyć się porwanego tuż przed przyjazdem policji – idealne wyczucie czasu.
Policjantka rzuca podejrzanego na maskę: „Rozszerz nogi!”.
Świadek-sąsiadka przez judasz widziała dokładnie markę butów sprawcy.
„Olgierd, spójrz na to, to bardzo ciekawe”.
„Uważaj, on może być uzbrojony i niebezpieczny”.
Próba samobójcza sprawcy na dachu budynku w finale.
„On nas prowadzi prosto do szefa”.
„Mamy logowania jego telefonu z tej wieży BTS”.
„Musimy sprawdzić bilingi ofiary”.
„Świadek go rozpoznał na okazaniu”.
Pisk opon na żwirowej drodze.
„Musimy sprawdzić darknet”.
Szwarc: „Jeśli zawalicie tę sprawę, osobiście was zawieszę”.
„Sprawdźmy, kto ostatnio odwiedzał go w więzieniu”.
„Czysto!” – krzyczane w każdym pokoju pustego mieszkania.
Ofiara miała „mroczną przeszłość”, o której nikt nie wiedział.
„Czy to nie jest syn ofiary?” – nagłe olśnienie śledczego po spojrzeniu na zdjęcie.
Sprawca próbuje uciec motocyklem, ale policjant go taranuje.
Przesłuchiwany mówi: „Nie mam nic do powiedzenia, chcę adwokata!”.
Znalezienie słoika z narkotykami w szafce z mąką.
„Góra kręci nosem, ta sprawa ma podłoże polityczne”.
Namierzanie po numerze IP – haker w biurze robi to w trzy sekundy.
Podejrzany rzuca się na policjanta z nożem kuchennym.
Reklama dobrych zachowań – łopatologiczne tłumaczenie widzowi, dlaczego nie wolno kraść lub ufać obcym w sieci.
„Mamy nakaz podsłuchu jego mieszkania”.
Napis: „Wszystkie postacie są fikcyjne...
Puste pole – Cringe – momenty tak sztywne, że trzeba odwrócić wzrok.
Niespodziewany telefon zaraz po urwaniu tropu – technicy dzwonią dokładnie wtedy, gdy policjanci rozkładają ręce.