Czy wszyscy są na callu? Czy mamy estimate? "Ktoś usunął moje zmiany." Możemy to zautomatyzować? "Przecież to jedno kliknięcie." Zróbmy refinement. Poczekajmy na decyzję biznesu. "Klient na pewno tego nie zauważy." Musimy dowieźć. Mamy już podobne rozwiązanie. Niech Product Owner zdecyduje. Wrzućmy to do backlogu. Nie mamy na to czasu. Mamy zależność od innego zespołu. Jeszcze jedna rzecz... "Na demo jakoś przejdzie." "To było ustalone... chyba." To było na wczoraj. Działało przed deployem. "Zróbmy jeszcze jedno Daily." Czy mamy akceptację? "To jest najwyższy priorytet... do jutra." To będzie tylko 5 minut. To pilne. To techniczny dług. Dodajmy to do kolejnego sprintu. Nie mamy capacity. "Nie dostałem zaproszenia na spotkanie." "Czy możemy wrócić do poprzedniej wersji?" To tylko mała zmiana. To powinno być proste. "Czy to jest już na Jirze?" W dokumentacji jest inaczej. To quick win. Kto to wdrażał? "To tylko zmiana jednego przycisku." "Możemy to zrobić w tym sprincie?" To zależy. Zróbmy szybki sync. Nie reprodukuję tego błędu. U mnie działa. Na produkcji działa inaczej. Weźmy to offline. Rozbijmy to na mniejsze zadania. To nie bug, to feature. To było poza zakresem. Nie zdążyliśmy przetestować. "A da się to zrobić bez kodowania?" Nie było tego w wymaganiach. Po co nam raporty? To nie jest MVP. SM nie jest potrzebny w zespole. Story jest za duże. "To nie mój komponent." Kto zatwierdził tę zmianę? To kwestia komunikacji. Trzeba zrefaktoryzować. "To wymaga jeszcze jednego spotkania." Kto jest właścicielem tematu? To blocker. To edge case. Sprawdźmy to na Daily. Wrócimy do tego później. Czy to jest zgodne z procesem? Bonus – bardziej humorystyczne Priorytety się zmieniły. Dopiszmy taska. Klient zmienił wymagania. To temat na retro. Musimy to doprecyzować. Zróbmy PoC. Czy wszyscy są na callu? Czy mamy estimate? "Ktoś usunął moje zmiany." Możemy to zautomatyzować? "Przecież to jedno kliknięcie." Zróbmy refinement. Poczekajmy na decyzję biznesu. "Klient na pewno tego nie zauważy." Musimy dowieźć. Mamy już podobne rozwiązanie. Niech Product Owner zdecyduje. Wrzućmy to do backlogu. Nie mamy na to czasu. Mamy zależność od innego zespołu. Jeszcze jedna rzecz... "Na demo jakoś przejdzie." "To było ustalone... chyba." To było na wczoraj. Działało przed deployem. "Zróbmy jeszcze jedno Daily." Czy mamy akceptację? "To jest najwyższy priorytet... do jutra." To będzie tylko 5 minut. To pilne. To techniczny dług. Dodajmy to do kolejnego sprintu. Nie mamy capacity. "Nie dostałem zaproszenia na spotkanie." "Czy możemy wrócić do poprzedniej wersji?" To tylko mała zmiana. To powinno być proste. "Czy to jest już na Jirze?" W dokumentacji jest inaczej. To quick win. Kto to wdrażał? "To tylko zmiana jednego przycisku." "Możemy to zrobić w tym sprincie?" To zależy. Zróbmy szybki sync. Nie reprodukuję tego błędu. U mnie działa. Na produkcji działa inaczej. Weźmy to offline. Rozbijmy to na mniejsze zadania. To nie bug, to feature. To było poza zakresem. Nie zdążyliśmy przetestować. "A da się to zrobić bez kodowania?" Nie było tego w wymaganiach. Po co nam raporty? To nie jest MVP. SM nie jest potrzebny w zespole. Story jest za duże. "To nie mój komponent." Kto zatwierdził tę zmianę? To kwestia komunikacji. Trzeba zrefaktoryzować. "To wymaga jeszcze jednego spotkania." Kto jest właścicielem tematu? To blocker. To edge case. Sprawdźmy to na Daily. Wrócimy do tego później. Czy to jest zgodne z procesem? Bonus – bardziej humorystyczne Priorytety się zmieniły. Dopiszmy taska. Klient zmienił wymagania. To temat na retro. Musimy to doprecyzować. Zróbmy PoC.
(Print) Use this randomly generated list as your call list when playing the game. There is no need to say the BINGO column name. Place some kind of mark (like an X, a checkmark, a dot, tally mark, etc) on each cell as you announce it, to keep track. You can also cut out each item, place them in a bag and pull words from the bag.
Czy wszyscy są na callu?
Czy mamy estimate?
"Ktoś usunął moje zmiany."
Możemy to zautomatyzować?
"Przecież to jedno kliknięcie."
Zróbmy refinement.
Poczekajmy na decyzję biznesu.
"Klient na pewno tego nie zauważy."
Musimy dowieźć.
Mamy już podobne rozwiązanie.
Niech Product Owner zdecyduje.
Wrzućmy to do backlogu.
Nie mamy na to czasu.
Mamy zależność od innego zespołu.
Jeszcze jedna rzecz...
"Na demo jakoś przejdzie."
"To było ustalone... chyba."
To było na wczoraj.
Działało przed deployem.
"Zróbmy jeszcze jedno Daily."
Czy mamy akceptację?
"To jest najwyższy priorytet... do jutra."
To będzie tylko 5 minut.
To pilne.
To techniczny dług.
Dodajmy to do kolejnego sprintu.
Nie mamy capacity.
"Nie dostałem zaproszenia na spotkanie."
"Czy możemy wrócić do poprzedniej wersji?"
To tylko mała zmiana.
To powinno być proste.
"Czy to jest już na Jirze?"
W dokumentacji jest inaczej.
To quick win.
Kto to wdrażał?
"To tylko zmiana jednego przycisku."
"Możemy to zrobić w tym sprincie?"
To zależy.
Zróbmy szybki sync.
Nie reprodukuję tego błędu.
U mnie działa.
Na produkcji działa inaczej.
Weźmy to offline.
Rozbijmy to na mniejsze zadania.
To nie bug, to feature.
To było poza zakresem.
Nie zdążyliśmy przetestować.
"A da się to zrobić bez kodowania?"
Nie było tego w wymaganiach.
Po co nam raporty?
To nie jest MVP.
SM nie jest potrzebny w zespole.
Story jest za duże.
"To nie mój komponent."
Kto zatwierdził tę zmianę?
To kwestia komunikacji.
Trzeba zrefaktoryzować.
"To wymaga jeszcze jednego spotkania."
Kto jest właścicielem tematu?
To blocker.
To edge case.
Sprawdźmy to na Daily.
Wrócimy do tego później.
Czy to jest zgodne z procesem?
Bonus – bardziej humorystyczne
Priorytety się zmieniły.
Dopiszmy taska.
Klient zmienił wymagania.
To temat na retro.
Musimy to doprecyzować.
Zróbmy PoC.